Lubelskie Otwarcie Sezonu


Zloto-moto-bazar
Lech Wangin

W ostatni weekend kwietnia, ponad tysiąc motocyklistów bawiło się na II lubelskim otwarciu sezonu motocyklowego. Pod oficjalną nazwą kryła się impreza będąca połączeniem zlotu motocyklowego oraz motobazaru. Siłą sprawczą całego przedsięwzięcia było sympatyczne małżeństwo – Anna i Karol Mansz.

Należą im się wielkie słowa uznania,. W tygodniu mają pełne ręce roboty przy prowadzeniu knajpy motocyklowej Rider’s Pub i zamiast w weekend wreszcie pognać przed siebie, oni uwijali się jak w ukropie po to, by każdy ze zlotowiczów, handlowców i zwiedzających, którzy zawitali na teren campingu Graf Marina nad Zalewem Zembrzyckim czuł się dobrze i wyjechał z ich imprezy zadowolony.

W tym miejscu wypada przyznać, że powodów do zadowolenia było wiele. Po pierwsze dopisała pogoda, dzięki czemu paradny przejazd kolumny ponad tysiąca maszyn wiodący ulicami Lublina mógł dostarczyć radości zarówno samym motocyklistom, jak i mieszkańcom miasta.

Po drugie organizatorom udało się uzyskać sporą grupę sponsorów i partnerów medialnych, dzięki czemu uczestnicy licznych konkursów mogli liczyć na atrakcyjne nagrody.

Na terenie campingu nie zabrakło również niczego, co bikerom potrzebne, aby Obrze spędzić czas (ani ciepłej strawy, ani zimnego piwa, ani odpowiedniego brzmienia płynącego ze sceny). W sobotni wieczór nie mogło oczywiście zabraknąć uświęconego zlotową tradycją erotycznego show.

Wspaniałym akcentem kończącym imprezę był niedzielny pokaz kunsztu jeździeckiego w wykonaniu jednego z najpopularniejszych polskich stunterów – Huberta Delonga „Raptownego”.

Jako w pełni ukontentowany uczestnik II Lubelskiego Otwarcia Sezonu mogę tę imprezę polecić z czystym sumieniem, a znając talenty organizacyjne Karola i Ani jestem pewny, że przyszłoroczne otwarcie będzie jeszcze lepsze. Przyciągnie też z pewnością więcej uczestników, gdyż dobre wiadomości rozchodzą się szybko.

Świat Motocykli nr 7 2009